arrandion@jabster.pl

17 maja 2009, 11:19:42

Gdzie człowiek nie może tam kota pośle

Wpis na 0. poziomie w kategorii Koty.Ogólne.Przemyślenia.

Każdemu z nas zdarzyło się coś zgubić lub zapodziać i nic tak nie wkurza kiedy nie możemy zgubionej rzeczy znaleźć a jesteśmy pewni, że jest gdzieś w domu. Często spędzamy potem długie godziny zadając sobie pytanie "Gdzie ja to do cholery położyłem/am?" albo "Czy ktoś ruszał moje rzeczy?" Ale nic straconego. Jeśli jesteś szczęśliwym posiadaczem kota/ów możesz wykorzystać ich unikalną zdolność znajdowania rzeczy zagubionych! Nie ważne czy jest to zegarek, ulubiony kapeć, kolczyk czy kartka z zapisanym numerem telefonu. Dzielny kot z radością pomoże. Wszystko co należy zrobić to z wieczora powiedzieć kotu "Teraz kot będzie grzecznie spał tak?" i samemu położyć się do wyrka. Badania przeprowadzone na mojej skromnej osobie dowodzą, iż w 85% przypadków kot odnajduje zagubione rzeczy w nocy. Swoje poszukiwania futrzak zaczyna zaraz po tym jak zmęczeni położymy głowę na poduszce, umościmy się wygodnie w wyrku i przykryjemy kołdrą. Sukces w poszukiwaniach najczęściej sygnalizowany jest przez kota zabawą ze znaleziskiem (pół biedy jeśli to kapeć, ale karteczka z telefonem do ważnej osoby może bardziej ucierpieć). I nic to, że zmuszeni jesteśmy wstać i odebrać kotu "skarb" - najważniejsze jest to, że zgubiona rzecz się znalazła! Proste prawda? ;-)

Oczywiście nie wszystko wygląda tak różowo. Mało doświadczone koty z reguły znajdują przedmioty, których wcale nie szukaliśmy (w 45% przypadków jest to kocia zabawka) - i na dodatek bawią się nimi przez długie godziny. Jeśli zabierzemy kotu jedną rzecz to w 90% przypadków - znajdzie sobie kolejny "zagubiony" przedmiot. Kiedy zaspani zapalamy światło często znajdujemy kota z "uśmiechem" na pysku i miną mówiącą "patrz mam to czego szukałeś... prawda?". Niektóre koty mają nawet coś z listonosza - przynoszą znalezisko do wyrka! Inne przychodzą ze swoistym głosowym "awizo" - trwającym do czasu aż wstaniemy i pójdziemy za kotem na miejsce "wykopalisk". Niestety znaczny procent kotów zgłaszających głosowe awizo zapomina gdzie znaleziona rzecz leży i prowadzi nas do czegoś bardzo stałego na kociej mapie domu - np. pustej miski lub kuwety. Dodatkowe atrakcje zapewnia nam też fakt posiadania drugiego kota. Nic tak nie potrafi rozruszać kota jak chęć podzielenia się odkryciem przed drugim kotem a potem wspólne powiadomienie o tym fakcie właściciela.

Jak widać koty potrafią być bardzo pomocne. Na początku co prawda ich skuteczność jest dość niska a ludzie nie rozumieją i nie znajdują zastosowania dla tej wspaniałej umiejętności ale z czasem i kolejnymi setkami znalezionych -"niezgubionych" przedmiotów ich skuteczność drastycznie wzrasta. Do ostatnich ważnych znalezisk naszych futer zaliczyć należy unikalną w skali kociego świata kolekcję kocich piłeczek sztuk 3! :-) Mam nadzieję, że wasze koty również pomagają (lub już to zrobiły) w znalezieniu "bardzo" zagubionych przedmiotów.

arrandion is proudly powered by Jogger | RSS | Design by Ian Main, ported by Patryk Zawadzki.